13 kg na plecach

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
⌚ 5 godzin
💵 116 zł (0 zł napiwków)
💰 23 zł na godzinę
🛒 8 dostaw / ? km
🍔 Glovo
Dziś to był prawdziwy hardkor. Zdecydowanie chrzest bojowy.
Wpadł mi refund z Carrefour, a ja już wtedy przeczuwałam, że łatwo nie będzie. I oczywiście – duża zgrzewka wody. Łącznie z plecakiem miałam na plecach około 13 kg. Ledwo szłam przez całe centrum handlowe, a potem, jadąc rowerem, liczyłam kolejne kilometry, żeby tylko jakoś dojechać do klienta.
Plecy dostały w kość i to solidnie.
Później odbiór z Żabki. Na miejscu dowiaduję się, że sklep… nie obsługuje Glovo. Piszę więc na support, a oni odpisują, żebym sama zrobiła zakupy. Faktycznie – nie pomyślałam o tym wcześniej.
Efekt? Kilka litrów Coli, inne napoje i kolejne kilogramy na plecy. Znowu dźwiganie, znowu walka z wagą i zmęczeniem.
Godzinówka wyszła słabo – dużo ciężkiego wożenia, sporo wysiłku, a tempo przez to spadało. Na szczęście klienci ratowali sytuację napiwkami. Łącznie wpadło 15 zł napiwków, co trochę osłodziło ten dzień.
Nie był to lekki zarobek, ale był to dzień, który naprawdę sprawdził granice. I mimo wszystko – dowiozłam.
