60 zł na godzinę i zmartwychwstanie Bolta

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
⌚ 1 godz. 40 min.
💵 76,19 zł (0 zł napiwków)
💰 45 zł na godzinę
🛒 6 dostaw / 22 km
🍔 Wolt / Bolt
Dziś to był totalny sztos! Tak dobrze mi szło przez pierwszą godzinę, że w 1 godzinę i 15 minut miałam już 68 zł, co daje prawie 60 zł na godzinę – mój rekord. Wolt płacił pięknie, wpadały fajne kursy, było też podwójne zamówienie, a jazda była czystą przyjemnością. Wszystko szło lekko, szybko i bez stresu.
Nie wiem, czemu naiwnie pomyślałam, że tak będzie przez kolejne godziny… zapomniałam, że delivery lubi nagle się zepsuć. I oczywiście – cisza. Wolt przestał dawać, a ja miałam odpalone trzy aplikacje naraz. Nic. Zero.
Jadę sobie powoli i nagle słyszę jakiś dziwny dźwięk. Myślę: co to stuka? Czy coś się dzieje z rowerem? A może jakaś muzyczka? Przykładam ucho do telefonu, słyszę coś jak dzwonek… i nagle mnie olśniło – to Bolt w tle próbuje się dobić z zamówieniem! Jak ja się wtedy uśmiałam. Alleluja, on żyje! Od miesięcy odpalam Bolta codziennie i dopiero teraz się odezwał. Dał zawrotne 8 zł, ale wzięłam bez zastanowienia – lepsze to niż stanie na mrozie bezczynnie.
Potem znów cisza. Zimno zrobiło się tak dotkliwe, że nie chciałam już dłużej czekać, więc wróciłam do domu. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona – w krótkim czasie udało się naprawdę dobrze zarobić, a humor dopisywał do samego końca. Takie dni lubię najbardziej.
