Atak z powietrza: pająk i osa na trasie

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
5.5 godzin
💵 165,05 zł (0 zł napiwków)
💰 30 zł na godzinę
🛒 10 dostaw / 70 km
🍔 Wolt / Uber

Dziś naprawdę fajnie szło.
Wpadały same dalekie zamówienia, ale za to za grubsze kwoty, więc kasa rosła dość szybko. Stówkę uzbierałam raz-dwa, a potem dobiłam do ponad 160 zł, co już daje poczucie, że dzień był sensowny.

Nie wszystkie kursy były jednak takie idealne. 10 km na Wolcie za 26 zł to niby okej, ale w praktyce wyszło średnio. Dojazd do restauracji miał jakieś 4 km, potem reszta do klienta i zanim wszystko ogarnęłam, zeszła prawie godzina. Przy takich dystansach czas leci szybciej, niż by się chciało.

Podobnie z Carrefourem – 5 km za 24 zł. Stawka spoko, ale za to czekanie prawie pół godziny, bo tak długo kompletowali zakupy. W końcu napisałam do supportu, że już tyle stoję i informuję, że to trwa, ale mogę jeszcze chwilę poczekać. Niedługo później zamówienie było gotowe. Gdy napisałam, że odebrałam, support odpisał mi… „smacznego” 😄 Tego jeszcze nie grali.

Na koniec wpadł Maczek na zadupiu i oczywiście daleki powrót. Wracając skusiłam się na kanapkę fish i bites, które zjadłam już w domu – i muszę przyznać, że były całkiem smaczne, zwłaszcza po takim dniu.

Wróciłam zmęczona i głodna, aż ręce mi się trzęsły. Te ciągłe schody, czekanie, bieganie, zmiany tempa – wszystko razem dało się we znaki. Taki rodzaj zmęczenia, który czuć w całym ciele.

Był też miły moment. W parku kobieta podziękowała mi za reakcję, bo jej córka jechała na rowerku tak szybko, że się przewróciła i zaryła dłońmi o ziemię. Podeszłam od razu, zapytałam czy wszystko w porządku, powiedziałam, że mam plastry, gdyby trzeba było coś zakleić. Na szczęście krwi nie było, więc obyło się bez akcji ratunkowej, ale i tak było miło usłyszeć „dziękuję”.

A, no i oczywiście nie byłby to pełny dzień, gdyby nie atrakcje natury. Podczas jazdy spuścił się na mnie wielki pająk, a chwilę później użądliła mnie osa. Z tym bólem musiałam jeszcze kilka kilometrów jechać do klienta, zaciskając zęby. Kurierka zawsze na posterunku – nawet z jadem w gratisie 🕷️🐝😅

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *