Biedronka, kałuże i 140 zł

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
4.5 godzin
💵 140 zł (21 zł napiwków)
💰 31 zł na godzinę
🛒 9 dostaw / 55 km
🍔 Glovo

To jest mój rekord w zarobkach.

Początek dnia wcale tego nie zapowiadał. Było słabo – brak zamówień, sporo czekania i kręcenia się bez efektu. Pierwsze zamówienie przyszło z Biedronki i od razu był to solidny test: ciężkie zakupy na plecy. Start raczej wymagający niż przyjemny.

Z czasem jednak wszystko zaczęło się rozkręcać. Zamówienia wpadały częściej, pojawiło się kilka dłuższych tras, niestety znów głównie z ciężkimi zakupami. Plecak swoje ważył, ale kilometr po kilometrze wynik rósł.

Była jazda przez kałuże, błoto, momentami typowo „terenowo”. Taki urok tej pracy – po każdej zmianie standardowy rytuał: rower do mycia, buty do mycia, plecak do mycia.

Dzień intensywny, momentami ciężki fizycznie, ale efekt końcowy zdecydowanie wynagrodził wysiłek. Taki rekord buduje morale i przypomina, po co czasem warto się przemęczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *