Coś poleciało z góry

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
4.5 godzin
💵 82,45 zł (10,30 zł napiwku)
💰 18 zł na godzinę
🛒 7 dostaw / 50 km
🍔 Glovo

Dziś na Glovo było mało zamówień. Dużo czekania, brak ciągłości i takie poczucie, że dzień nie bardzo chce się rozkręcić. Do tego zimno – serio zmarzłam, mimo że w ruchu.

Już na samym początku byłam porządnie wkurzona. Ktoś z jednego z bloków rzucił we mnie jakąś substancją w woreczku. Spadła z hukiem na chodnik i się rozlała. Na szczęście odrobinę zabrakło, więc wylądowało tuż za moimi plecami. Gdyby trafiło… nawet nie chcę myśleć. Złość i niedowierzanie – bo serio, po co?

Dzień ciągnął się dość ciężko, ale ostatnie zamówienie wszystko trochę uratowało. Było w stronę domu, więc już sam kierunek poprawił humor. Wiozłam wódkę na dużą imprezę pod gołym niebem, na trybuny, gdzie było pełno ludzi. Musiałam prowadzić rower między tłumem, ale atmosfera była luźna i pozytywna.

Do tego fajny napiwek – 10 zł, co przy tym dniu naprawdę zrobiło różnicę.

Zebrałam też sporo gotówki od klientów i pierwszy raz zrobiłam przelew na Glovo Cash – mały, ale miły „pierwszy raz” zaliczony.

Nie był to lekki dzień, ale jak to często bywa – końcówka potrafi zmienić odbiór całości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *