Dzień na pełnych obrotach

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
5.5 godzin
💵 211,46 zł (7 zł napiwków)
💰 38 zł na godzinę
🛒 14 dostaw / 65 km
🍔 Wolt / Uber

Dziś był naprawdę bardzo udany dzień.
Zamówień było mnóstwo, jeździłam jak szalona, praktycznie bez dłuższych przerw. Ledwo jedno się kończyło, a już wpadało kolejne. Taki dzień, kiedy trudno nawet złapać moment na łyk wody.

Ruch w mieście miejscami był ogromny, momentami aż ciężko było się przecisnąć – samochody, autobusy, piesi, wszystko naraz. Miasto żyło pełną parą.

Niestety nie obyło się bez klasycznych przestojów. Pół godziny czekania w restauracjikolejne pół godziny w Maczku – ludzi zamawiających tyle, że ledwo ogarniali. Godzina w plecy, a szkoda, bo gdyby nie to, godzinówka spokojnie wyszłaby ponad 40 zł.

Dziś po raz pierwszy odważyłam się wziąć jednocześnie zamówienia na dwóch apkach – z UberWolt. Dostałam dwa krótkie zamówienia z McDonald’s dokładnie w tym samym czasie. Pomyślałam: spróbuję. Trasy były po drodze, krótkie, więc dodatkowa dyszka wpadła bez większego stresu. Eksperyment zaliczony.

Największe emocje przyszły na sam koniec. Ostatnie zamówienie na Wolcie wiozłam już na resztce baterii. Przez całą drogę miałam w głowie czarny scenariusz, że rower padnie, a mnie czeka 5 km spaceru z plecakiem. Zamówienie było jednak prawie 30 zł za 6 km, więc zaryzykowałam.
Udało się – dojechałam, a do domu wróciłam już z migającą baterią i lekkim uśmiechem ulgi.

W takie dni spokojnie da się zrobić 300 zł, gdyby tylko zmienić baterię i wyskoczyć jeszcze raz wieczorem. Ale prawda jest taka, że nie zawsze się chce. Po tylu godzinach człowiek jest głodny, zmęczony i marzy już tylko o domu.

I to też jest okej.
Bo dzień i tak był bardzo dobry 🚴‍♀️💛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *