Dzień pełen przestojów

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
⌚ 4 godziny
💵 139,89 zł (13 zł napiwków)
💰 35 zł na godzinę
🛒 8 dostaw / 35 km
🍔 Wolt / Uber / Glovo
Dziś było dużo lepiej niż w weekend. Aż zadziwiająco dobrze, biorąc pod uwagę ilość czekania i różne niesprzyjające zdarzenia po drodze.
Zaczęło się naprawdę super – 30 zł w pół godziny, do tego 10 zł napiwku do ręki. Idealny start i już miałam nadzieję, że dzień pójdzie w tym kierunku. Niestety potem przyszła cisza i przez całą godzinę stałam bez żadnych zamówień, marznąc w brzydkiej, zimnej i deszczowej pogodzie.
W końcu zaryzykowałam Glovo i to był bardzo dobry wybór. Kursy były zaskakująco dobrze płatne, po 15-25 zł, a do tego całkiem przyjemne do realizacji. To właśnie Glovo uratowało ten dzień.
Później trafiło się jednak czekanie w Auchan. Nie mieli jednego produktu, więc zaczęło się kontaktowanie z klientem i Glovo. Zleciało sporo czasu, ale przynajmniej dostałam 7 zł za samo czekanie, więc nie było to zupełnie stracone.
Na deser nieszczęsny kurs na Wolcie. Zamówienie w aplikacji oznaczone jako gotowe, zajeżdżam, a tam… stoję jak ciul i patrzę, jak kucharz przy mnie smaży filet z kurczaka. I to 15 minut, na najmniejszym ogniu. W głowie już leciały same przekleństwa.
Potem znowu czekanie na zamówienia i tak łącznie około półtorej godziny dnia zeszło na samo czekanie. Gdyby nie te przestoje, godzinówka spokojnie przekroczyłaby 45 zł, a kasa byłaby jeszcze lepsza.
Na plus jeszcze +15 zł za wyzwanie Glovo.
Mimo wszystkich tych sytuacji dzień był fajny, nie aż tak męczący jak ostatnio. Pieniądze się zgadzają, humor też, a to w tej robocie najważniejsze 💛🚴♀️
