Jagodno to stan umysłu

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
7 godzin
💵 192,14 zł (7 zł napiwku)
💰 27 zł na godzinę
🛒 17 dostaw / 75 km
🍔 Wolt / Uber

Fajny dzień, zamówień sporo, ale upał jak na pustyni.
Słońce prażyło niemiłosiernie, a jedyny minus całego dnia to mega długie czekanie w restauracjach. Przez to wszystko strasznie się dłużyło, a czas uciekał szybciej, niż bym chciała.

Start za to był idealny. Pierwsze zamówienie na Uberze – dosłownie 1 km do Pepco za 7 zł, a do tego napiwek ponad 7 zł. Czyli w praktyce więcej napiwku niż kurs. Takie otwarcie dnia od razu ustawia humor na plus.

Potem wpadło dłuższe zamówienie na Uberze – 7,5 km za 22 zł. Aplikacja dobrała do tego kolejne… za całe 3 zł. Brzmi niewinnie, dopóki nie okazało się, że przez to „dobranie” musiałam jechać aż 2 km dalej. Czyli realnie – dwa kilometry ekstra za trzy złote. No komentarz zbędny.

Na szczęście po drodze trafiali się mili ludzie. W jednym kebabie dostałam gorącą herbatę za free, więc skorzystałam, bo mimo upału organizm domagał się czegokolwiek. W innym miejscu kupiłam zimną wodę – normalnie po 6 zł, a dostałam zniżkę i zapłaciłam tylko 2 zł. A byłam tak spragniona, że to była prawdziwa ulga.

Pozdrowienia też dla kurierów Glovo, których spotkałam przy odbiorze dziesięciu zgrzewek wody z Auchan Hubska 😂 Widok jak z mema – upał, asfalt parzy, a oni walczą z paletą wody. Szacun.

Pod koniec dnia aplikacje zaczęły dobierać zamówienia w stronę domu, więc powoli zjeżdżałam do siebie. Zrobiło się już ciemno i nic sensownego nie wpadało. Uber próbował jeszcze skusić mnie kursem 14 zł za 6 km na zadupie, czyli realnie 12 km w obie strony. Stwierdziłam, że nie ma sensu robić takich kilometrów za takie pieniądze i wracać późno do domu.

Na koniec tylko dodam jedno:
P.S. Jagodno to stan umysłu.
Co widać po zdjęciu 😄

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *