Jak torpeda po serwisie

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
4 godziny
💵 158,24 zł (10 zł napiwków)
💰 39 zł na godzinę
🛒 12 dostaw / 55 km
🍔 Wolt / Uber

Szalony dzień – jeździłam jak torpeda!
Od rana czekałam na telefon z serwisu rowerowego, bo oddałam rower na przegląd, a pogoda była tak piękna, że aż skręcało mnie, żeby jeździć. Dosłownie koczowałam w pobliżu serwisu – siedziałam w parku, chodziłam w kółko, siedziałam na ławce… ponad godzinę 😂

Z każdą minutą było coraz później, a ja coraz bardziej głodna delivery. Przebierałam nogami, nerwowo zerkałam na telefon i miałam nadzieję, że zaraz zadzwonią. W końcu – jakoś przed 16-stą – telefon zadzwonił. Uff.

Szybko poszłam odebrać rower. Serwis wyszedł 700 zł, jeszcze wracałam się, żeby ustawili mi kierownicę dokładnie tak, jak miałam wcześniej. Chwilę to zajęło, ale warto było. Potem szybki powrót do domu po plecak i ruszyłam w miasto z myślą: dobra, może chociaż 20 zł zdążę zrobić.

No i… poszło pięknie.
Tak się rozkręciło, że prawie nie miałam dłuższych przerw, zamówienia wpadały jedno po drugim. A na koniec było już totalnie zabawnie, bo Uber dopiero wtedy się obudził i dostałam aż cztery razy McDonald’s – wszystko na te same ulice. Krążyłam tam i z powrotem jak bumerang, kilka razy po tej samej trasie 😅

Robiło się coraz ciemniej, a nad miastem zbierały się burzowe chmury, robiło się klimatycznie. A rower po serwisie… poezja. Jedzie cicho, szybko i gładko, jakbym płynęła po asfalcie. Różnica ogromna. Biegi wreszcie wchodzą lekko, bez oporu – aż chce się jeździć więcej.

Jestem bardzo zadowolona z dnia, mimo że jeździłam dość krótko.
Jutro wyjazd na komunię, na szczęście tylko na kilka dni – bo już wiem, że będę tęsknić za rowerem… i delivery 😄🚴‍♀️💛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *