Kiedy lato ucieka

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
⌚ 2 godziny
💵 51,31 zł (0 zł napiwków)
💰 25 zł na godzinę
🛒 5 dostaw / 25 km
🍔 Wolt / Uber
Nie było mnie prawie miesiąc.
Wyjazd do rodziny tak się przeciągnął, że zaczęłam się już bać o blokadę konta na Wolcie – zostało dosłownie kilka dni, żeby coś przejechać i utrzymać aktywność. Do tego przeziębiłam się i od paru dni chorowałam, więc o jeżdżeniu nie było mowy. Na szczęście jest już trochę lepiej, więc spontanicznie wyszłam wieczorem, z myślą, że zrobię chociaż jedno zamówienie na Wolcie.
Udało się, choć nie było to takie oczywiste. Musiałam przejechać kilka kilometrów w bardziej ruchliwy rejon, żeby w ogóle coś wpadło. Wolt najpierw dał krótkie kursy, a potem podwójne zamówienie za 25 zł – 6 km, akurat w stronę domu, więc idealnie. Na sam koniec Uber dorzucił kurs blisko domu.
Poczekałam jeszcze chwilę, pokrążyłam, ale już nic więcej nie wpadło. I w sumie… wystarczy. Najważniejsze, że konto na Wolcie chyba uratowane.
Powrót po takiej przerwie był dziwny. Sama jazda na rowerze też – jakby ciało musiało się na nowo przypomnieć, co i jak. Brakowało tej automatyki i luzu, które ma się, gdy jeździ się codziennie.
Szkoda tylko, że uciekł mi cały miesiąc dobrej pogody. Teraz robi się już chłodniej, wieczory są zimne i trzeba zakładać długie ciuchy. Lato przeleciało między palcami.
Zauważyłam też zmiany w aplikacjach. W Uberze lekko zmienił się wygląd, a Wolt… ma dużo głośniejszy dzwonek zamówienia. Aż się wystraszyłam, jak zapikało 😅 – ale w sumie na plus, bo teraz nie da się przeoczyć.
Mały powrót, mały rozruch, ale dobrze było znowu wyjść na trasę 🚴♀️🍃
