Mały deszcz, duże rozkminy

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
2.5 godziny
💵 77,18 zł (8 zł napiwku)
💰 30 zł na godzinę
🛒 6 dostaw / 30 km
🍔 Wolt / Uber

Dziś dzień był chłodniejszy i lekko deszczowy.
Od samego rana wahałam się, czy w ogóle wychodzić na delivery. Pogoda taka „na nie”, człowiek już zmęczony, a wizja mokrych ulic nie zachęcała. Ostatecznie jednak poszłam – bo jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz.

Pierwsze zamówienie trafiło się całkiem fajne: Uber, 6 km za 15 zł, odbiór z Media Markt. Poszło szybko i sprawnie, bez zbędnego czekania, więc start dnia był całkiem przyjemny i dał lekkiego kopa motywacyjnego.

Potem wpadła drobnica na Wolcie. W międzyczasie odrzuciłam jedno dalekie zamówienie za ponad 20 zł i byłam z siebie zadowolona, że zaraz po tym wzięłam bliskie – w głowie liczyłam, że szybko je zrobię i zaraz wrócę po kolejne. Rzeczywistość, jak to często bywa, szybko zweryfikowała ten plan.

Dojeżdżam do sushi, a tam klasyczne: „proszę usiąść, będzie za 10 minut”. No dobra, siadłam. Czekam… i czekam… i finalnie zeszło prawie pół godziny. W tym czasie w głowie ciągle wracało to wcześniej odrzucone zamówienie. Myślę sobie: już dawno bym je zrobiła i miała ponad 20 zł, zamiast siedzieć tu za 9 zł i patrzeć, jak czas leci.

Przy odbiorze powiedziałam klientce, ile musiałam czekać. Czułam, że to może się dobrze skończyć – i faktycznie, po dostawie w apce pojawiło się 8 zł napiwku. Finalnie więc trochę nadrobiłam stracony czas i frustrację.

Później trafił się jeszcze fajny kurs z pizzą, z dostawą dosłownie obok mojego bloku. Idealnie. W tym momencie akurat zaczął padać deszcz, a że byłam już praktycznie pod domem, postanowiłam wrócić.

I oczywiście… później tego żałowałam 😅
Bo wieczorem wyszło piękne słońce, pogoda się uspokoiła i spokojnie mogłam jeszcze pojeździć nawet kilka godzin. No cóż – taka już uroda tej roboty. Czasem wracasz za wcześnie, czasem za późno.

Innym razem będzie dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *