Od Brochowa po ZOO, 100 km na liczniku

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
⌚ 6 godzin
💵 206,49 zł (0 zł napiwków)
💰 34 zł na godzinę
🛒 12 dostaw / 100 km
🍔 Wolt / Uber
Dziś to był totalnie szalony dzień.
Od samego początku same długie trasy, tyle jeżdżenia, że na liczniku wyszło ponad 100 km. Nic dziwnego, że wróciłam konkretnie zmęczona, ale jednocześnie z takim fajnym poczuciem, że to był dobry, intensywny dzień.
Na start Wolt rzucił mnie ponad 7 km za 28 zł – wycieczka na Brochów, czyli klasyczne zadupie. Potem oczywiście kilka kilometrów powrotu na pusto, ale trasa miała swój klimat. Po drodze trafiłam na fajną wieżę, aż chciało się na chwilę zwolnić i popatrzeć.
Chwilę później kolejne dalekie – 8 km za 30 zł, tym razem aż pod ZOO Wrocław. A tam bonus: zobaczyłam łabędzia 🦢😂 Takie momenty sprawiają, że delivery nagle przestaje być tylko pracą, a zaczyna przypominać wycieczkę krajoznawczą.
Potem do akcji wkroczył Uber – również daleka trasa, aż 10 km. Pierwszy raz wiozłam paczkę, a nie jedzenie i akurat dostawa była w moje rejony, więc nie musiałam wracać na pusto. Idealny scenariusz.
Pierwsze 100 zł zrobiłam bardzo szybko, z godzinówką około 45 zł/h – bajka. No ale wiadomo, im później, tym gorzej. Zamówienia zaczęły wpadać rzadziej, a tempo siadło.
Zajechałam więc do domu na przerwę – jedzenie, chwila oddechu, zmiana baterii i ruszyłam ponownie. Później było już bardziej mieszanie: kilka długich kursów po około 5 km i parę krótszych. Głównie Wolt jeszcze coś dawał, Uber prawie milczał, a jeśli już się odezwał, to mega dalekie trasy za śmieszne pieniądze.
Mimo wszystko dzień bardzo udany.
Słonecznie, ciepło, zrobiłam sporo zdjęć, a momentami naprawdę czułam się jak na wycieczce, tylko z plecakiem delivery i aplikacjami w tle.
Zmęczona – tak.
Ale zadowolona i z głową pełną obrazków z trasy 🚴♀️💛




