Od rekordu do niedosytu

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
⌚ 5 godzin
💵 160,83 zł (5 zł napiwku)
💰 32 zł na godzinę
🛒 11 dostaw / 60 km
🍔 Wolt / Uber
Noo… dziś był dzień, który rzadko się zdarza.
Na Wolcie dostałam podwójniaka – 32 zł za 10 km, a chwilę później na Uberze kolejny – 51 zł za 10 km. W efekcie w 2 godziny miałam rekordowe 110 zł. Takiej godzinówki dawno nie widziałam i byłam w szoku, że wszystko tak pięknie się złożyło.
Skusił mnie Uber wysoką stawką – przyjęłam zamówienie, nie wiedząc jeszcze dokładnie, gdzie mnie wyśle. Okazało się, że muszę jechać aż za centrum, na północ Wrocławia. Mimo obaw jechało się tam zadziwiająco sprawnie i spokojnie, bez nerwów, bez korków – czysta przyjemność.
Potem niestety popełniłam klasyczny błąd. Zamiast zostać w tamtej okolicy, wróciłam na pusto na swoją dzielnicę. A tam… cisza. Brak zamówień. Ostatnie kursy skubałam gdzie się da, jeździłam, krążyłam, szukałam sygnału i w efekcie godzinówka się posypała.
Dopiero gdy wróciłam do domu, dotarło do mnie coś, co zabolało najbardziej – przypomniałam sobie o bonusie na Uberze: +72 zł za 8 dostaw. Zabrakło mi trzech dostaw do 260 zł.
I do teraz nie mogę tego przeboleć 😅
No cóż… taki dzień – mega start, świetne kursy, a potem lekcja na przyszłość.




