Odważna dziołcha w centrum

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
⌚ 5.5 godzin
💵 167,53 zł (15 zł napiwków)
💰 30 zł na godzinę
🛒 10 dostaw / 65 km
🍔 Wolt / Uber / Bolt
Zaczęło się bardzo słabo – 8 zł na godzinę i miałam szczerą obawę, że tak już zostanie. Pogoda za to robiła swoje: piękna, wręcz upał, około 26 stopni, więc w końcu ubrałam się na krótko. Miła odmiana po ostatnich wiatrach i deszczach.
Na początku nawet Bolt się odezwał. Co ciekawe, aplikacja dziwnie pokazała odbiór z innej restauracji, a ostatecznie i tak wyszła pizzeria – do dziś nie wiem, czemu tak. Widać, że zmienili apkę: graficznie wygląda inaczej, nawet ładniej i czytelniej.
Z czasem dzień zaczął się powoli rozkręcać.
Zaczęły wpadać kursy z Uber, a w końcu, nareszcie – Wolt też się obudził. Od razu zrobiło się lżej psychicznie.
Po raz pierwszy miałam też dostawę z Decathlonu na Uberze – paczka, więc pomyślałam, że będzie luz. Zajeżdżam do Carrefour, a tam czekają na mnie:
- dwie ciężkie torby z zakupami,
- zgrzewka wody,
- zgrzewka coli.
Kiedyś pewnie wzięłabym wszystko i męczyła się do końca, ale dziś już wiem, że plecy ma się jedne. Skontaktowałam się z supportem i zostawiłam zgrzewki wody i coli innemu kurierowi, odciążając się trochę. I dobrze – bo nawet bez tego było ciężko, a do przejechania było około 6 km.
Co ciekawe, zapędziłam się nawet do centrum – taka ze mnie dziś odważna dziołcha 😄
Dało się jeździć, bez większego stresu, a Uber zdaje się płacić ostatnio ciut lepiej, co też dało się odczuć.
To był właściwie ostatni dzień miesiąca dla mnie, bo wyjeżdżam do rodziny. Czas na przerwę, oddech i inne myśli niż aplikacje, kilometry i baterie.
