Przejdź do treści
Ewelka Kurierka
  • Blog
  • Testy
  • O mnie
  • Kontakt
  • Słownik
Ewelka Kurierka
  • Blog
    • Testy
    • Słownik
  • O mnie
  • Kontakt
  • Kolejna awaria, kolejny serwis, kolejne wydatki

    Kolejna awaria, kolejny serwis, kolejne wydatki

    Godziny 24 maja 202624 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Ciąg dalszy problemów z rowerem… Dzisiejszy dzień to była awaria za awarią. Pod koniec jechało się już tak ciężko, że musiałam odpalić manetkę i wspomagać się nią, bo rower praktycznie odmawiał posłuszeństwa. Czy jestem zła? Bardziej zawiedziona i zwyczajnie smutna. Człowiek ciężko pracuje, odkłada pieniądze na wymarzony sprzęt, kupuje go za naprawdę niemałe pieniądze z myślą, że będzie służył latami… a już po kilku dniach od zakupu pojawia się pierwsza awaria, a potem przez kolejny rok kolejne problemy, serwisy i wydatki.

    czytaj dalej... Kolejna awaria, kolejny serwis, kolejne wydatkiKontynuuj

  • 12 km do Suchego Dworu, awarie roweru i piesek wyłudzający smaczki

    12 km do Suchego Dworu, awarie roweru i piesek wyłudzający smaczki

    Godziny 22 maja 202622 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Dziś był naprawdę ciężki i kiepski dzień. Mało zamówień, dużo jeżdżenia, problemy z rowerem i wrażenie, że zarobiłam tyle, co na miskę ryżu. Wróciłam zmęczona, ale przynajmniej z kolejną historią do kolekcji i garścią fajnych zdjęć. Dzień zaczął się nawet niewinnie. Na Wolcie wpadło tajskie – 4,5 km za 15 zł, dostawa na Oporów. Wchodzę na podwórko i oczywiście klasyka: zero numerów, zero oznaczeń. Stałam tam jak Travolta z mema, rozłożone ręce, patrzę w lewo, patrzę w prawo i zastanawiam się, które to drzwi. Na szczęście klient wyszedł sam, a w progu siedział piękny kotek, więc humor trochę wrócił.

    czytaj dalej... 12 km do Suchego Dworu, awarie roweru i piesek wyłudzający smaczkiKontynuuj

  • Uber i moje genialne decyzje: 25 km z KFC na wieś między tirami

    Uber i moje genialne decyzje: 25 km z KFC na wieś między tirami

    Godziny 21 maja 202621 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Czy ponownie skusiłam się na „kurs życia” na Uberze i pojechałam z kurczakami KFC na wioskę pod Wrocławiem, do Krzyżowic? 25 km łącznie z powrotem… drogą szybkiego ruchu, gdzie obok pędzą tiry i oczywiście brak ścieżki rowerowej? Tak… Ręce opadają. A mówiłam sobie, że już nigdy nie wezmę kursu „na zadupie”… i znowu to samo. Kiedy dojechałam pod wielkie hale Panattoni, z daleka machał do mnie ochroniarz. Był zdziwiony, że jedzenie przyjechało rowerem, a nie autem, bo przy tak ruchliwej drodze to podobno rzadki widok. Więc pośmieliśmy się. A kiedy wróciłam, po tym jednym kursie miałam już serdecznie dość. Stracone mnóstwo czasu i baterii w rowerze. Ahoj, przygodo!

    czytaj dalej... Uber i moje genialne decyzje: 25 km z KFC na wieś między tiramiKontynuuj

  • Umięśniony klient bez koszulki, masa zamówień i walka z hałasującym łańcuchem

    Umięśniony klient bez koszulki, masa zamówień i walka z hałasującym łańcuchem

    Godziny 20 maja 202620 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Dawno nie jeździłam. Najpierw pogoda kompletnie nie sprzyjała – deszcz, zimno, wiatr, więc nie było nawet sensu wyciągać roweru. A kiedy w końcu zaczęło robić się ładnie, to z kolei miałam prywatne sprawy i też nie mogłam jeździć. Ale nie interesujcie się za bardzo, bo jeszcze dostaniecie kociej mordy hehe. Dzisiaj za to pogoda była naprawdę przyjemna. Ciepło, słonecznie, ponad 20 stopni.

    czytaj dalej... Umięśniony klient bez koszulki, masa zamówień i walka z hałasującym łańcuchemKontynuuj

  • 200 zł okupione błotem, zimnem i cierpieniem pleców

    200 zł okupione błotem, zimnem i cierpieniem pleców

    Godziny 12 maja 202612 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Za ostatnią niedzielę obraziłam się na delivery. Tak słabo poszło i tak marnie płacili, że momentami aż odechciewało się jeździć. Dziś od początku też miałam wrażenie, że będzie lipa. Jeździłam bez przekonania, z myślą, czy w ogóle uda się zrobić chociaż 100 zł. W pewnym momencie serio zastanawiałam się, czy nie wrócić do domu po zarobionych 30 zł, bo tyle się musiałam na te pieniądze najeździć, że aż szok. Ale zacisnęłam zęby i jeździłam dalej. Powoli coś zaczęło wpadać. Najpierw dobiłam do 100 zł, potem do 150, aż nagle patrzę – 200 zł. Sama się zdziwiłam.

    czytaj dalej... 200 zł okupione błotem, zimnem i cierpieniem plecówKontynuuj

  • Misja ratunkowa z plasterkiem i dwa straszne manekiny w ciemnej klatce

    Misja ratunkowa z plasterkiem i dwa straszne manekiny w ciemnej klatce

    Godziny 10 maja 202610 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Dziś totalna lipa z zarobkiem. Takie dni odbierają chęci do jeżdżenia – niskie stawki, mało zamówień, ciągłe czekanie i mnóstwo kilometrów robionych praktycznie za grosze. Co chwilę wpadały jakieś kursy do centrum po śmiesznych stawkach, więc kilka musiałam odrzucić, bo zwyczajnie się to nie opłacało. Pogoda za to naprawdę dopisała – ciepło, słonecznie, przyjemnie, tylko wiatr momentami mocno dawał się we znaki. W trakcie jazdy przebierałam się i zrzucałam kolejne warstwy ubrań, bo robiło się coraz cieplej.

    czytaj dalej... Misja ratunkowa z plasterkiem i dwa straszne manekiny w ciemnej klatceKontynuuj

  • Spalona słońcem i dwa zamówienia naraz – wyścig z czasem

    Spalona słońcem i dwa zamówienia naraz – wyścig z czasem

    Godziny 4 maja 20264 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Słońce dziś naprawdę nie odpuszczało – spiekło mnie do czerwoności tak, że każda kolejna minuta na pełnym słońcu zaczynała boleć. Skóra piekła, szczypała i z każdą godziną czułam, jak robi się coraz gorzej. Teraz już rozumiem, dlaczego w upały ludzie jeżdżą w długim rękawie – to wcale nie musi być głupie, tylko sposób na ochronę przed spaleniem. Nadal jednak nie jestem w stanie pojąć kurierów, którzy przy 30 stopniach zakładają grube, zimowe kurtki – dla mnie to brzmi jak tortura.

    czytaj dalej... Spalona słońcem i dwa zamówienia naraz – wyścig z czasemKontynuuj

  • Majówka w upale: mało zamówień, szybki shot witaminy C i gratisowa opalenizna

    Majówka w upale: mało zamówień, szybki shot witaminy C i gratisowa opalenizna

    Godziny 3 maja 20263 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Pogoda na majówkę dopisała aż za bardzo – kolejny dzień prawdziwego upału. 27 stopni, pełne słońce i ani chwili wytchnienia. Grzało tak mocno, że ręce mam całe czerwone i piekące, jakby przypalone. W takich warunkach jeździ mi się naprawdę ciężko, więc tym razem długo nie wytrzymałam na trasie. Jak to zwykle bywa w majówkę, ruch w aplikacjach był mizerny. Na początku cisza totalna – jak makiem zasiał. A stawki… cóż, jak były niskie, tak nadal są niskie, a mam wrażenie, że momentami jeszcze niższe.

    czytaj dalej... Majówka w upale: mało zamówień, szybki shot witaminy C i gratisowa opaleniznaKontynuuj

  • Pierwszy upał, mało kursów i walka z pyłem na trasie

    Pierwszy upał, mało kursów i walka z pyłem na trasie

    Godziny 2 maja 20263 maja 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Dziś trafił się pierwszy prawdziwy upał w tym roku. 24 stopnie, pełne słońce i ani jednej chmury na niebie. Niby „tylko” 24°C, ale stojąc w słońcu było naprawdę gorąco – momentami aż przytłaczająco. Ubrałam krótki t-shirt, ale zupełnie niepotrzebnie założyłam długie spodnie i szybko tego pożałowałam. Było mi po prostu za ciepło, przez co jazda była mniej komfortowa i bardziej męcząca.

    czytaj dalej... Pierwszy upał, mało kursów i walka z pyłem na trasieKontynuuj

  • Ramen x4, 90 km, 17 dostaw i stopka, która miała dość życia

    Ramen x4, 90 km, 17 dostaw i stopka, która miała dość życia

    Godziny 30 kwietnia 202630 kwietnia 2026
    Komentarze 0 Komentarze

    Dziś był jeden z tych dni, kiedy aż chce się wsiąść na rower i po prostu jechać przed siebie. Ciepło, słońce, lekki wiatr – idealne warunki. Jeździło się tak dobrze, że nawet nie czułam, kiedy mijały kolejne godziny. Finalnie wyszło aż 7 godzin pracy, 90 km na liczniku i 17 dostaw. Do domu wróciłam przy pięknym zachodzie słońca, wciąż w ciepłym, spokojnym wieczorze – naprawdę przyjemne zakończenie dnia.

    czytaj dalej... Ramen x4, 90 km, 17 dostaw i stopka, która miała dość życiaKontynuuj

Nawigacja strony

Poprzednia stronaPoprzedni 1 2 3 4 5 … 29 Następna stronaNastępny

📘 Kurierskie ABC - słownik pojęć
💳 Partner rozliczeniowy Natviol

  1. Ewelka Kurierka - Serwisowa lekcja

    Świetny rower! :D A sakwę bardzo polecam, często z nią jeżdżę. Teraz zwłaszcza przy takiej pogodzie, gdzie kurtkę czasem trzeba…

  2. Michał - Serwisowa lekcja

    Fajna sakwa 🙂 kupię ją do swojego ecobike Mx500 🙂 pozdrawiam serdecznie

Tworzenie stron www.stronki.pl

Szukaj