Grzanie ławy w słońcu, murale i machająca dziewczynka
Dziś było sporo tak zwanego „grzania ławy”. Wczoraj zamówień było całkiem dużo, a dziś jakby ktoś zakręcił kurek – prawie nic nie wpadało. Na pocieszenie okazało się, że nie tylko ja tak mam. Inni kurierzy też głównie siedzieli i czekali. Nawet jednego zapytałam, czy coś mu wpada, ale powiedział, że też cisza.
