Piesiont groszy napiwku

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
⌚ 4.5 godziny
💵 145,58 zł (50 groszy napiwku)
💰 32 zł na godzinę
🛒 11 dostaw / 53 km
🍔 Wolt / Uber
Początek dnia był słaby i to jeszcze słabszy niż wczoraj. Przez chwilę miałam wrażenie, że to będzie jeden z tych dni, kiedy więcej się jeździ i czeka, niż realnie zarabia. Potem jednak udało się trochę nadgonić, choć wieczór znowu siadł i zamówienia przestały wpadać.
Na Wolt trafiło się jedno prawie 8 km za 28 zł, a innym razem pół kilometra za 6 zł – totalne skrajności. Taki dzień, gdzie nic nie było równe ani przewidywalne.
Była za to ciekawa akcja logistyczna. W pewnym momencie jednocześnie zapikał Uber i Wolt. Chwilę pokombinowałam i udało się to sprytnie połączyć – wiozłam zamówienia z dwóch aplikacji, a w trakcie dołączyło jeszcze trzecie, idealnie w stronę domu. Rzadko się to tak ładnie układa, więc satysfakcja była spora.
Nie zabrakło też zakupów z Auchan na Wolcie. Zamówienie było za ciężkie, głównie przez wodę, więc zdecydowałam się je podzielić. Support na początku dopytywał, czy na pewno nie dam rady wziąć całości sama, ale ostatecznie udało się to rozdzielić i bardzo dobrze.
Zawiozłam swoją część do klienta, a dosłownie dwie minuty później podjeżdża kurier z Ukrainy, który wiezie na rowerze w ręku cztery butelki wody. Śmieję się i mówię, że to moje zamówienie, które podzieliłam, bo było mi za ciężko i nie chciałam sobie rozwalić pleców. On tylko się uśmiechnął i powiedział, że jasne, trzeba takie rzeczy dzielić, nie ma co się męczyć. Chwilę pogadaliśmy, pośmialiśmy się – bardzo fajny, ludzki moment na trasie.
Finalnie godzinówka wyszła jedna z lepszych, patrząc na ostatnie dni, więc mimo nierównego przebiegu jestem na plus.
Szkoda tylko, że napiwki ostatnio kompletnie nie wpadają. Nie licząc dzisiejszych symbolicznych „pięćdziesięciu groszy” z zamówienia gotówkowego na Wolcie 😅
Taki dzień – trochę chaosu, trochę kombinowania, ale dowieziony 🚴♀️💛
