Spalona słońcem i dwa zamówienia naraz – wyścig z czasem

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
5 godz. 20 min.
💵 150,03 zł (1,52 zł napiwku)
💰 28 zł na godzinę
🛒 13 dostaw / 70 km
🍔 Wolt / Uber

Słońce dziś naprawdę nie odpuszczało – spiekło mnie do czerwoności tak, że każda kolejna minuta na pełnym słońcu zaczynała boleć. Skóra piekła, szczypała i z każdą godziną czułam, jak robi się coraz gorzej. Teraz już rozumiem, dlaczego w upały ludzie jeżdżą w długim rękawie – to wcale nie musi być głupie, tylko sposób na ochronę przed spaleniem. Nadal jednak nie jestem w stanie pojąć kurierów, którzy przy 30 stopniach zakładają grube, zimowe kurtki – dla mnie to brzmi jak tortura.

Zamówień dziś było sporo, praktycznie bez większych przerw – tyle co na szybkie fotki i chwilę oddechu. Dzień zaczęłam od Wolta: azjatyckie jedzenie, 4 km za 12 zł. Potem Uber z KFC na Bielanach – 3,5 km za 12 zł. Po drodze w końcu sprawdziłam skrót, o którym wiedziałam od dawna, ale zawsze miałam wątpliwości, czy da się tam przejechać. Da się – choć komfortowo nie było, bo kamienna, nierówna dróżka przez krzaki, pełna dziur i konarów na ścieżce, konkretnie wytrzęsła rower.

Podjeżdżam pod bramę, dzwonię do klientki z nadzieją, że wyjdzie, bo inaczej czekałoby mnie objeżdżanie całej ulicy. Naprawdę irytują mnie takie zamknięte osiedla bez domofonu od tej strony. Na szczęście klientka wyszła i odebrała zamówienie.

Potem wpadło dalsze zlecenie: Burger King z Bielan – 9 km za 19 zł. Znowu poleciałam skrótem przez krzaki – mimo wszystko to całkiem ładny, zielony zakątek. Pani z Burger Kinga mówi: „ale jest Pani opalona! Fajnie”. Ja z taką miną skrzywioną, pokazuję na czerwone i bolące ręce, że wczoraj opaliłam i że to wcale nie takie fajne 😀 Następnie Uber z ramenem – 5 km za 14 zł, dostawa na odludzie, skąd wracałam na pusto. Klientka poprosiła o zostawienie pod drzwiami. Zostawiłam, wychodzę z bloku, patrzę – podjeżdża taxi, ludzie wysiadają, patrzymy na siebie… i okazuje się, że to właśnie ta klientka. Idealne zgranie w czasie.

Po krótkiej przerwie na zdjęcia wróciłam do jazdy: Wolt McDonald’s – 3,3 km za 12 zł, potem kolejne azjatyckie – też 3,3 km za 12 zł. Sporo dziś było krótkich tras, a takie lubię najbardziej.

I wtedy klasyk: jednocześnie wpada Uber i Wolt. Mała panika – co wybrać? Uber zasłonił szczegóły Wolta, więc w ciemno zaakceptowałam Ubera… po czym zobaczyłam, że Wolt też świetny. Szkoda odpuścić. Pomyślałam: najwyżej anuluję Ubera… ale zaraz przyszła inna myśl – a może da się zrobić oba?

I tu idealny scenariusz: restauracje obok siebie, dostawa Wolta bardzo blisko, a Uber tylko trochę dalej. Plan był prosty – odbieram oba (najpierw Uber) i jadę najpierw z Woltem (pizza 1,8 km za 11 zł), potem Uber (ramen 3,6 km za 8 zł). Z Wolta klientka zapłaciła gotówką, a 1,50 zł reszty zostawiła jako napiwek. Szybki kurs i lecę z Uberem – aplikacja już pogania, więc cisnę ile sił. Udało się dowieźć. Finalnie zamiast 8 zł zrobiło się 19 zł w krótkiej chwili.

Później jeszcze Uber z McDonald’s – 2,7 km za 8 zł, z dostawą praktycznie na moje osiedle. Przez chwilę kusiło, żeby już kończyć, ale było jeszcze wcześnie, więc wróciłam na miasto.

I niespodzianka – odezwał się Bolt! Po tygodniach ciszy. Niestety kurs 8 km za 18 zł aż do centrum, więc odpuściłam. Dalej Wolt: McDonald’s 3 km za 10 zł, potem Uber sushi z Bielan – 4,6 km za 11 zł. Na miejscu klasyczna sytuacja – zamiast podejść kawałek, objechałam cały blok, szukając klatki, która okazała się być tuż przy wejściu. Standard, ale przynajmniej zawsze jest z czego się pośmiać z klientem.

Na koniec jeszcze kilka krótkich kursów: pizza 1,3 km za 9 zł i ramen 1,8 km za 7 zł. Wpadło jeszcze jedno zamówienie z Wolta, ale byłam już zmęczona, przegrzana i zwyczajnie miałam dość. Kurs nie był w moją stronę, a dla dodatkowych 10 zł nie było sensu się dobijać.

Na dziś wystarczy – zarobek satysfakcjonujący, a organizm mówi jasno, że trzeba odpocząć. Podobno w najbliższych dniach ma się ochłodzić, pojawią się chmury i deszcz. I dobrze – skóra w końcu trochę odetchnie po tym słonecznym maratonie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *