Uciekając przed burzą

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
5 godzin
💵 77,7 zł (0 zł napiwków)
💰 15 zł na godzinę
🛒 7 dostaw / 45 km
🍔 Glovo / Wolt

Ale dziś to miałam przygodę z burzą i ulewą.

Zacznę od tego, że pierwsze dwie godziny praktycznie przesiedziałam na ławce, czekając na zamówienia na Wolcie i Uberze. Cisza. Nic. W końcu zostało mi tylko czekanie na pierwszy wolny blok w Glovo, który zwolnił się dopiero po dłuższym czasie.

Na start wpadły dwie Biedronki Express, potem znowu chwila postoju i dopiero wtedy zaczęło się to powoli rozkręcać.

Wiozę zamówienie i nagle… lunęło. Taka ulewa, że z ubrań dosłownie kapała woda. Wszystko było mokre, a do klienta miałam jeszcze kilka kilometrów. Przemokło absolutnie wszystko, nawet nerka.

Już miałam kończyć jazdę, ale po chwili wyszło słońce. Trochę przeschłam, złapałam drugi oddech i postanowiłam jechać dalej na Glovo.

KFC niestety nerwy. Nikt do mnie nie podszedł, z daleka tylko informacja, że „jeszcze niegotowe”. Czekam kilkanaście minut, a potem okazuje się, że zamówienie od dawna było gotowe i czekało w torbie. Blok Glovo w zasadzie zmarnowany.

Wracałam już uciekając przed burzą. Niestety nie zdążyłam. Schowałam się pod wiaduktem, gdzie przez pół godziny czekałam, aż przejdzie. Lało jak z cebra, błyskało, grzmiało – prawdziwa burzowa przerwa w trasie.

Taki dzień. Czekanie, ulewa, nerwy i chowanie się przed burzą. Prawdziwa przygoda kurierki na rowerze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *