Wkurzony klient, ostrzeżenie od Ubera i kolejna walka o sprawny rower

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
7 godzin
💵 196,56 zł (0 zł napiwków)
💰 28 zł na godzinę
🛒 15 dostaw / 95 km
🍔 Uber / Wolt

Działo się dziś naprawdę dużo, ale niestety tym razem zdecydowanie więcej było tych negatywnych wydarzeń. Wkurzony klient, problematyczne zamówienie, masa odrzuconych kursów w Uberze, anulowane zakupy w Carrefourze i Biedronce, a na sam koniec ponownie odezwał się problem z rowerem. Dzień pełen nerwów i sytuacji, których naprawdę nikomu nie życzę.

W weekend temperatury przekraczały 30 stopni i było tak gorąco, że nie wychodziłam z domu. O jeździe na rowerze nawet nie było mowy. Dzisiaj na szczęście było trochę lżej. Nadal gorąco, ale pojawił się wiatr, który choć trochę chłodził i dało się funkcjonować.

Już po wyjeździe z domu Uber zaczął bombardować mnie kiepskimi propozycjami. 12 kilometrów na wieś za 19 zł, kolejne 12 kilometrów za 27 zł na drugi koniec miasta, potem ciężkie zakupy z Auchan od Wolta ważące nawet kilkanaście kilogramów. Odrzucałam jedno zamówienie za drugim. Kolejne kursy na wieś za grosze, następne do centrum miasta. Dopiero po dłuższej chwili pojawiło się coś rozsądniejszego – kebab na 5,5 km za 13 zł. To był praktycznie najkrótszy kurs, jaki zaproponował mi Uber.

Po drodze wpadłam jeszcze do koleżanki w pracy. Krótka przerwa, szklanka wody, wc, chwila śmiechu i można było jechać dalej.

Następnie Uber zaproponował absurdalne zamówienie – z południa miasta do centrum po kawę i z powrotem na południe. 10 kilometrów za 20 zł. Odrzuciłam. Ostatecznie wzięłam pizzę z Tarnogaju na Jagodno. Trasa była przyjemniejsza, bo prowadziła ścieżkami rowerowymi i przy mniejszym ruchu samochodowym. Niestety Google Maps postanowiło poprowadzić mnie drogą pełną wielkich kałuż i błota. Musiałam zawracać i jechać objazdem, a na wybojach nieźle mnie wytrzęsło.

Potem Wolt wynagrodził mi wcześniejsze nerwy. Dwa zamówienia na łącznie 6,3 km za 27 zł poszły bardzo sprawnie. Następnie Chleboteka – 3,3 km za 11 zł i dobrane drugie zamówienie.

I wtedy zaczęły się prawdziwe problemy.

Jednocześnie zapikał Uber i Wolt. Oba zamówienia były praktycznie po drodze, więc pomyślałam, że szybko je zrobię i zarobię około 30 zł. No i właśnie – „pomyślałam”.

Przyjeżdżam po kebaba, podaję numer zamówienia. Pani poprosiła o potwierdzenie odbioru w aplikacji. Potwierdziłam, dostałam torbę, po chwili mi ją zabrała, bo pomyliła zamówienia i przekładała jedzenie do innej torby. Kiedy ponownie otrzymałam torbę, dla pewności sprawdziłam szczegóły zamówienia. Klient zamówił jednego kebaba, a w torbie były dwa.

Zwróciłam uwagę obsłudze. Okazało się, że numer zamówienia się nie zgadza, a restauracja twierdziła, że w ogóle nie otrzymała mojego zamówienia. Pokazano mi nawet ekran komputera – zamówienia rzeczywiście tam nie było.

Próbowałam skontaktować się z pomocą Ubera. Szukałam możliwości anulowania zamówienia, kontaktu z konsultantem, czegokolwiek. Za każdym razem odpowiadał jedynie bot AI, który informował mnie, że nie ma możliwości anulowania przyjętego zamówienia.

W międzyczasie kontaktowałam się z klientem, który był coraz bardziej zirytowany. On nie mógł anulować zamówienia, ja również nie mogłam. Ostatecznie musiałam przejechać kilka kilometrów z pustym plecakiem i osobiście pojechać pod jego adres, żeby wyjaśnić sytuację. Powiedziałam mu, że problem nie wynika z mojej winy i że system nie daje żadnej możliwości rozwiązania tej sytuacji.

Klient stwierdził, że po oznaczeniu dostawy zgłosi brak zamówienia do Ubera. Była to jedyna opcja, jaką mieliśmy.

Po niedługim czasie dostałam ostrzeżenie od Ubera. Oczywiście od razu po powrocie do domu napisałam bardzo szczegółowe wyjaśnienie całej sytuacji.

Później Uber nadal zasypywał mnie dziwnymi propozycjami – między innymi 22 kilometry do Kątów Wrocławskich za 60 zł i kolejne długie kursy. Ostatecznie przyjęłam Carrefour na Bielanach – 9,5 km za 27 zł z dostawą praktycznie w moją okolicę. W plecaku wiozłam dziecięcy basen. Klientka mówi „Ja Panią skądś znam!”, mówię, że mieszkam obok 🙂

Później były kolejne kursy: restauracja grecka, Jagodno, hamburgery, kebab. Przy jednym z zamówień klient podał zły numer mieszkania. Weszłam na piąte piętro bez windy, po czym okazało się, że chodzi o klatkę obok. Zeszłam i ponownie weszłam na piąte piętro. Darmowy trening nóg zaliczony.

Na koniec dnia pojawił się problem, który najbardziej mnie martwi.

Rower ponownie zaczął hałasować. Silnik wydawał głośne, niepokojące dźwięki. Zdążyłam nagrać filmiki i pojechałam prosto do serwisu. Miałam dosłownie pół godziny do zamknięcia, a byłam na Grabiszynie, więc naprawdę się spieszyłam.

Pokazałam nagrania, wyjaśniłam problem i liczyłam na pomoc. Niestety usłyszałam, że wszystko jest w porządku i że „tak ma być”. Szczerze mówiąc, jestem oburzona sposobem, w jaki zostałam potraktowana. Rower kosztował niemałe pieniądze i jest moim podstawowym narzędziem pracy. Jeśli coś jest nie tak, oczekuję normalnej diagnozy i naprawy, a nie zbywania klienta.

Nie zamierzam tego zostawić. Będę walczyć o sprawny rower, bo problem trwa już od dłuższego czasu i zaczyna mnie zwyczajnie męczyć.

Mimo hałasującego silnika zrobiłam jeszcze jedno zamówienie z Biedronki. Co zabawne, wpadło drugie. Pani powiedziała, że będzie gotowe za pięć minut, więc zgodziłam się poczekać. Po chwili spojrzałam na listę zakupów i zobaczyłam zgrzewkę wody. Nie zastanawiałam się długo – anulowałam zamówienie i uciekłam. Pani pewnie mnie później szukała, ale na szczęście przyjedzie po nie inny kurier.

Łącznie przejechałam dziś 95 kilometrów. Po powrocie do domu musiałam jeszcze napisać obszerne wyjaśnienie dla Ubera i usiąść do tego wpisu. Na odpoczynek praktycznie nie zostanie już czasu.

Czy będę musiała wrócić do starego roweru? Być może. Jestem już zmęczona walką o sprawny sprzęt. Ta historia ciągnie się od dawna i na razie nie widać końca.

Zdjęć dziś nie robiłam. Nie miałam na to ani czasu, ani głowy.

Mimo wszystkich problemów, nerwów i przeciwności, jestem zadowolona z zarobku i przede wszystkim z tego, że nie poddałam się i wytrwałam do końca dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *