Zima przyszła, stawki spadły

🌇 Wrocław
🚲 E-bike
4 godziny
💵 136,95 zł (2 zł napiwku)
💰 34 zł na godzinę
🛒 11 dostaw / 60 km
🍔 Wolt / Uber

Dziś miałam wrażenie, że haruję strasznie ciężko, a efekt finansowy kompletnie tego nie odzwierciedla.
Zrobiłam mnóstwo kilometrów, sporo kursów, byłam praktycznie cały czas w ruchu, a mimo to długo nie mogłam dobić nawet do stówki. Autentycznie trafiały mi się kursy po 8 zł za 3 km i brałam je tylko dlatego, że nic innego nie było.

Stawki są zdecydowanie gorsze niż latem, a warunki jazdy nieporównywalnie trudniejsze. Mróz, zimne powietrze, zmarznięte dłonie – to naprawdę potrafi odebrać przyjemność z jazdy. Byłam ubrana jak bałwan: kilka warstw na sobie, grube rękawice, wszystko pozapinane, a i tak pizgało niemiłosiernie.

Zamówień niby było sporo, to fakt, ale stawki momentami wyglądały jak żart. Pięć zamówień z jednej restauracji – widać było, że mieli dziś konkretne branie – tylko co z tego, skoro za taki wysiłek finansowo wychodzi to średnio. Człowiek się kręci, marznie, dźwiga, a aplikacja rzuca groszami.

Finalnie ta ponad stówka wpadła, więc nie jest to dzień stracony, ale i tak czuję duże rozczarowanie. Sezon jesienno-zimowy to zdecydowanie więcej wysiłku, więcej niewygody i dużo niższe stawki, a to niestety coraz bardziej daje się odczuć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *